Wisła Płock w piątkowy wieczór podejmie Koronę Kielce w meczu inaugurującym 6. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Początek spotkania na Orlen Stadionie o godzinie 18:00. Obie drużyny na początku sezonu mają problem ze skutecznością, dlatego piątkowe starcie może być okazją do przełamania.
Nafciarze w poprzedniej kolejce wysoko przegrali na wyjeździe z GKS-em Katowice 0:5. Wynik jest tym bardziej zaskakujący, że Wisła oddała w tym spotkaniu aż 21 strzałów, z czego 11 było celnych. Podopieczni Adama Majewskiego nie potrafili jednak znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza rywali. Analiza tego spotkania od trenera Nafciarzy.
Czy poziom Esktraklasy jest na tyle wyrównany, że w starciu Wisły z Koroną nie ma faworyta?
Problemem Nafciarzy jest przede wszystkim zdobywanie bramek. W sześciu z ostatnich dziewięciu spotkań Ekstraklasy Wisła nie potrafiła trafić do siatki. Średnia liczba rzutów rożnych w meczach z udziałem płockiego zespołu w tym sezonie wynosi natomiast 11,5.
Szansę na przełamanie może otrzymać Łukasz Sekulski. Napastnik Wisły w poprzednim sezonie trzykrotnie trafiał do siatki w meczach przeciwko Koronie Kielce.
Historia ostatnich bezpośrednich spotkań w Płocku przemawia za gospodarzami. Wisła wygrała cztery z ostatnich pięciu meczów Ekstraklasy z Koroną na własnym stadionie.
Co więcej, w żadnym z 11 pojedynków obu drużyn na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Płocku nie padł remis. Bilans tych spotkań to siedem zwycięstw Wisły i cztery wygrane Korony.
T.G
Komentarze