Włącz radio
ON AIR
Szalony mecz w Gliwicach. Nafciarze wracają bez punktów.
Płock FM
00:00
Włącz radio
Sport

Szalony mecz w Gliwicach. Nafciarze wracają bez punktów.

Piłkarze Piasta Gliwice i Wisły Płock zafundowali nam pasjonujący pojedynek w któym obejrzeliśmy aż siedem bramek. Niestety, o tą jedną lepsi okazali się gospodarze, pokonując Nafciarzy 4:3. 

Dla podopiecznych Waldemara Fornalika spotkanie ułożyło się niemalże książkowo. Już w 13 minucie Piast objął prowadzenie po bramce Kristohpera Vidy, a chwilę później prowadzenie gospodarzy podwyższył… kapitan płockiej Wisły Jakub Rzeźniczak, który przy próbie interwencji w polu karnym, niefortunnie wbił piłkę do własnej siatki. 

Niekorzystny wynik nie podłamał jednak płockiego zespołu. Co prawda w międzyczasie gospodarze mieli doskonałą szansę do podwyższenia prowadzenia, ale to Nafciarze zdobyli bramkę kontaktową. Jej autorem był Anton Krivotsyuk, który wykorzystał dobre dogranie z rzutu wolnego Piotra Tomasika.

Dosłownie trzy minuty później, golkiper naszego zespołu ponownie musiał wyjmować piłkę z siatki. Ten, który chwilę wcześniej dał płockim kibicom nadzieję na pozytywny rezultat, tym razem nie upilnował w swoim polu karnym Alberto Torilego. Hiszpan dał swojej drużynie bezpieczne prowadzenie, a my ponownie byliśmy w opałach. 

Jeszcze więcej działo się w drugich 45 minutach. W 66 minucie po brutalnym faulu na Pyrce wyleciał Dominik Furman. Jak dotąd 29-latek powrotu do Płocka nie może zaliczyć do udanych, a zamiast pomagać zespołowi w większości sytuacji jest wręcz odwrotnie.

Chociaż w tym momencie można stwierdzić, że schodząc z boiska Furman pomógł na tyle swojej drużynie, że ta doprowadziła do wyrównania. W 75 minucie po akcji rezerwowych wiślacy zdobyli bramkę kontaktową za sprawą trafienia Damiana Warchoła, który wykorzystał dogranie Kristiana Vallo.

Cztery minuty później do bramki Piasta ponownie trafił ponownie Warchoł, jednak tym razem wykorzystał on nieczyste uderzenie Cielemięckiego i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki Placha.

Ewidentnie poczynania boiskowe naszego zespołu podrażniły zespół Waldemara Fornalika, który zaczął wściekle atakować na bramkę Bartłomieja Gradeckiego. Ku uciesze miejscowych fanów w 88 minucie bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Jakub Czerwiński i Nafciarze do Płocka wrócili bez zdobyczy punktowej. 

Piast Gliwice – Wisła Płock 4:3 (3:1)

1:0 – Kristopher Vida 13′

2:0 – Jakub Rzeźniczak 18′ (samobój)

2:1 – Anton Krivotsyuk 38′

3:1 – Alberto Toril 41′

3:2 – Damian Warchoł 75′

3:3 – Damian Warchoł 79′

4:3 – Jakub Czerwiński 88′

 

Piast Gliwice: 26. František Plach – 20. Martin Konczkowski, 5. Tomáš Huk, 4. Jakub Czerwiński, 14. Jakub Holúbek – 77. Arkadiusz Pyrka (90, 2. Ariel Mosór), 18. Patryk Sokołowski, 6. Michał Chrapek, 7. Tiago Alves (62, 17. Patryk Lipski), 10. Kristopher Vida (73, 92. Damian Kądzior) – 9. Alberto Toril (73, 11. Michał Żyro).

Wisła Płock: 99. Bartłomiej Gradecki – 2. Damian Michalski (46, 15. Kristián Vallo), 25. Jakub Rzeźniczak, 5. Anton Krywociuk – 9. Dawid Kocyła (62, 7. Radosław Cielemęcki), 92. Dominik Furman, 6. Damian Rasak (74, 23. Filip Lesniak), 14. Mateusz Szwoch, 10. Rafał Wolski (74, 95. Damian Warchoł), 77. Piotr Tomasik – 24. Marko Kolar (46, 20. Łukasz Sekulski).

 

Komentarze

komentarzy