Mecz błędów w Orlen Arenie dla płockiej Wisły

Piętnaste zwycięstwo w bieżących rozgrywkach PGNiG Superligi odnieśli piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock. Gracze prowadzeni przez Xaviego Sabate pewnie pokonali we własnej hali Gwardię Opole 28:18.

Dzisiejsze widowisko w Orlen Arenie dalekie było od ideału. Nafciarze rozpoczęli ten mecz z zaciągniętym ręcznym, a do ich poziomu dostosowali się goście z Opola. Obie drużyny miały ogromne problemy ze skutecznością, w efekcie czego po kwadransie gry mieliśmy skromny wynik 4:3.

Dziesięć minut później po trafieniu Przemysława Zadury Gwardia doprowadziła do wyrównania, co pozytywnie podziałało na płockich szczypiornistów. Nafciarze wrzucili wyższy bieg i do końca pierwszej części spotkania to oni trafiali już do bramki. Sześć bramek z rzędu sprawiło, że znaleźliśmy się w komfortowej sytuacji przed rozpoczęciem drugiej części meczu.

W drugich 30 minutach wynik otworzył Jeremy Toto, na co dwoma trafieniami odpowiedzieli gwardziści. Sztab szkoleniowy płockiego zespołu mocno rotował składem, a więcej czasu na zaprezentowanie swoich umiejętności otrzymał kontuzjowany przez ostatnie miesiące David Fernandez.

Nafciarze nie forsowali tempa, jednak przez cały czas mieli pojedynek pod kontrolą. Obie drużyny często dopuszczały się prostych, niewymuszonych błędów, przez co widowisko nie stało na wysokim poziomie. W sumie Nafciarze tracili dzisiaj piłkę 16 razy, natomiast przyjezdni aż 19.

Mimo takiej ilości start Nafciarze pewnie sięgnęli po komplet punktów i w pełni mogą skupić się teraz na przygotowaniach do rewanżowego starcia ze Sportingiem Lizbona w ramach rozgrywek Ligi Europejskiej.

 

Komentarze

komentarzy