Cadenas i Piechowski wracają do Orlen Areny. Wysoka stawka dzisiejszego pojedynku

Abanca Ademar Leon będzie kolejnym rywalem piłkarzy ręcznych Orlen Wisły Płock w ramach rozgrywek Ligi Europejskiej.

Od kilku dni bardzo głośno zrobiło się na temat płockich szczypiornistów. Komplet, siedmiu zwycięstw na arenie międzynarodowej, a także obiecujące transfery napawają optymizmem wszystkich kibiców. Co więcej, w przypadku zwycięstwa wiślaków, zapewnią oni sobie awans do dalszej fazy rozgrywek z pierwszego miejsca w grupie.

W tym sezonie podopieczni Xaviego Sabate nie mierzyli się jeszcze z wicemistrzem Hiszpanii, bowiem spotkanie z pierwszej rundy zostało przełożone. W sobotni wieczór na parkiecie Orlen Areny spotkają się drużyny z czuba tabeli grupy A. Nafciarze niezmiennie kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa i zajmują pierwszą lokatę w tabeli. Za ich plecami znajdują się gracze Ademar, którzy w sześciu potyczkach zgromadzili dziewięć punktów. 

Wicemistrzom Hiszpanii nieco gorzej idzie już na rodzimym podwórku, gdzie zajmują dopiero piątą lokatę, ze stratą dwunastu punktów do liderującej FC Barcelony.

O najbliższym starciu mówi bramkarz Orlen Wisły, Adam Morawski:

 

Nachodzący pojedynek będzie szczególny dla szkoleniowca Hiszpanów Manolo Cadenasa oraz obrotowego Mateusza Piechowskiego. Cadenas prowadził płocki zespół w latach 2013-2016, natomiast Piechowski ostatniego lata, przeniósł się na półwysep Iberyjski:

 

Początek meczu w sobotę, o godzinie 20:45.

Komentarze

komentarzy