„System kaucyjny, który odbiera opakowania po napojach – w tym momencie rozmawiamy o metalowych puszkach i plastikowych butelkach – jest jeszcze w okresie rozwoju. Mamy mniej więcej 6,5 – 8 tys. punktów, gdzie możemy opakowania kaucjonowane zwracać do automatów, a minimalną liczbę potrzebnych automatów szacujemy na 30 – 35 tys. sztuk” – informuje Jacek Wodzisławski, prezes Fundacji RECAL.
Dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska pokazują jednak, że zainteresowanie systemem jest duże. Od momentu jego uruchomienia w październiku 2025 roku do końca marca 2026 roku zebrano około 520 mln opakowań. Od stycznia br. system działa już w pełnym reżimie prawnym, choć jego infrastruktura nadal jest rozbudowywana.
„Do końca roku pojawi się pewnie około 12 – 14 tys. maszyn. W perspektywie najbliższych dwóch, trzech lat osiągniemy pełne nasycenie rynku maszynami do zwrotu. Jako operatorzy patrzymy na rozwój infrastruktury jako proces, który ma swoje etapy i postępuje zgodnie z założonym planem. Natomiast konsument może to widzieć jako niedogodność. Udaje się z opakowaniami do maszyny, których nie ma tak wiele, jak powinno być. One mogą być zapchane i kilka razy dziennie wymagają opróżnienia. To są bolączki wieku dziecięcego, o których wiemy i je rozumiemy. Natomiast konsument oczekuje i ma do tego pełne prawo, żeby system działał idealnie od pierwszego dnia” – podkreśla Piotr Okurowski, prezes Kaucja.pl – Krajowego Systemu Kaucyjnego.
Jak wynika z badania zrealizowanego przez Instytut Badań Opinii IQS, 62 proc. ankietowanych korzysta z systemu kaucyjnego, z czego 40 proc. robi to regularnie. Wśród największych wyzwań, na które wskazują zbierający opakowania i oddający je do punktu, jest składowanie ich w domu (46 proc.). 41 proc. zwraca jednak uwagę na nieczynne zwrotomaty. Dla 32 proc. ankietowanych zbierających i oddających opakowania do punktów utrudnieniem jest odległość od punktów zbiórki i zapchane zwrotomaty. Wśród niezbierających opakowań 34 proc. przyznało, że brak punktów zwrotu w okolicy jest dla nich głównym wyzwaniem.
Eksperci przypominają jednak, że w przypadku niedostępności automatów konsumenci mogą korzystać z alternatywy w postaci zbiórki manualnej. Sklepy są zobowiązane do przyjmowania opakowań objętych systemem poprzez ich ręczne skanowanie.
Zgodnie z przepisami każda gmina musi posiadać co najmniej jeden stacjonarny punkt odbioru opakowań, a system dopuszcza również tworzenie punktów poza sklepami. Mimo to, jak podkreślają przedstawiciele branży, liczba dostępnych lokalizacji wciąż jest niewystarczająca i wymaga dalszej rozbudowy.
Kolejnym problemem zgłaszanym przez konsumentów jest forma zwrotu kaucji. Choć przepisy dopuszczają wypłatę środków w gotówce lub na kartę, w praktyce często stosowane są bony zakupowe o ograniczonym terminie ważności. To rozwiązanie spotyka się z krytyką użytkowników, którzy oczekują bardziej elastycznych i trwałych form rozliczeń. Wyzwania dotyczą także zmiany nawyków konsumenckich. Opakowania oddawane do systemu muszą być niezgniecione i posiadać czytelny kod kreskowy, co dla wielu osób stanowi nowość. Jak tłumaczą operatorzy, wynika to z konieczności prawidłowej identyfikacji opakowania przez urządzenia oraz zapewnienia efektywnego procesu recyklingu.
Źródło: Newseria Agencja Informacyjna
Grafika: freepik.com
pk
Komentarze