Dla wielu osób nie ma zimy nie tylko bez śniegu czy mrozów, ale również wiatru we włosach w trakcie oczywiście bezpiecznej jazdy na ukochanych sankach. Chociaż tutaj szkoły są różne, a kłótnie na osiedlowych górkach liczne, czy sanki z oparciem czy bez, drewniane, plastikowe czy z metalowymi płozami, a może “jabłuszko”? Dla większości liczy się tylko jedno. KTO DALEJ! Dlatego warto wykorzystać dzisiejsze popołudnie i nadrobić niewykorzystane śnieżne dni, które mogą nas na jakiś czas opuścić.
Oczywiście zachęcamy i przypominamy, że równie dobrymi kompanami do dobrej zabawy co koledzy czy koleżanki mogą okazać się dzieci, które warto zabrać ze sobą. Z pewnością, jeśli jeszcze nie pokochały jazdy na sankach, to mogą zakochać się w nich choćby dziś.
J.P.
Komentarze