Kibice zgromadzeni przy Łukasiewicza 34 zobaczyli spotkanie pełne zwrotów akcji. Piast Gliwice schodził na przerwę z komfortową przewagą, ale po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze. Dwa gole Wisły Płock pozwoliły uratować punkt w 13. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy. Na listę strzelców wpisali się Olaf Kobacki oraz Łukasz Sekulski.
Początek należał do płocczan, którzy próbowali narzucić rywalom swoje tempo. Dobre momenty w ofensywie nie przełożyły się jednak na zdobycz bramkową. Z czasem Piast znalazł sposób na gospodarzy i zaczął coraz częściej zagrażać ich bramce. W 24. minucie Andreas Katsantonis wykorzystał pomyłkę Wisły podczas rozegrania piłki i dał swojej drużynie prowadzenie. Jeszcze przed zejściem do szatni Rafał Leszczyński musiał ponownie wyciągać piłkę z siatki. Tym razem pokonał go Oskar Leśniak.
Po przerwie obraz spotkania zmienił się diametralnie. Wisła potrzebowała zaledwie kilku minut, by zmniejszyć dystans do przeciwnika. Efektowną akcję całego zespołu sfinalizował Olaf Kobacki, który po raz pierwszy cieszył się z bramki w barwach płockiego klubu.
Zdobyty gol napędził gospodarzy, którzy coraz mocniej naciskali na defensywę Piasta. W 67. minucie ich wysiłki przyniosły kolejny efekt. Łukasz Sekulski znalazł drogę do bramki i zapewnił Wiśle remis. Było to jego trzecie trafienie w obecnych rozgrywkach.
Mecz podsumował trener Piasta Gliwice, Daniel Myśliwiec.
Swoimi spostrzeżeniami na temat meczu podzielił się także szkoleniowiec Nafciarzy, Adam Majewski.
Kolejnym przeciwnikiem Nafciarzy będzie Motor Lublin. Wyjazdowe spotkanie w ramach 14. kolejki Ekstraklasy zaplanowano na piątek, 6 listopada. Pierwszy gwizdek zabrzmi o godz. 18:00.
fot. Wisła Płock
T.G
Komentarze