ORLEN Wisła Płock przegrała na wyjeździe z MT Melsungen 26:28 w 5. kolejce fazy grupowej EHF Ligi Mistrzów. Nafciarzom do zapewnienia sobie awansu do rundy głównej wystarczał remis, jednak nie zdołali zdobyć nawet jednego punktu. O losach rywalizacji w grupie B rozstrzygnie ostatnia kolejka.
Początek spotkania był wyrównany, a płocczanie utrzymywali niewielką przewagę. Dobrze między słupkami spisywał się Miljan Vujović, który w 15. i 16. minucie obronił dwa rzuty karne Floriana Drostena. Gospodarze odpowiedzieli jednak serią trzech trafień i w 20. minucie prowadzili 9:7. Wisła nie pozwoliła rywalom odskoczyć, a do przerwy przegrywała tylko 14:15.
Po zmianie stron niemiecki zespół stopniowo budował przewagę. W 37. minucie prowadził już trzema bramkami, ale Nafciarze nie zamierzali się poddawać. W 42. minucie zmniejszyli straty do 20:21, jednak nie zdołali doprowadzić do remisu.
W końcówce gospodarze ponownie odskoczyli na trzy trafienia. Duże znaczenie miała postawa Nebojsy Simicia, który skutecznie bronił dostępu do bramki, oraz defensywa MT Melsungen, utrudniająca płocczanom konstruowanie dogodnych sytuacji. Wiśle zabrakło skuteczności i spokoju, by odwrócić losy spotkania.
Ostatecznie MT Melsungen wygrało 28:26 i zachowało szanse na awans do kolejnej fazy rozgrywek. Płocczanie muszą poczekać na ostatnią kolejkę, by rozstrzygnąć kwestię promocji do rundy głównej EHF Ligi Mistrzów.
MT Melsungen – ORLEN Wisła Płock 28:26 (15:14)
T.G
Komentarze