Wisła Płock pokonała Radomiaka Radom 1:0 w ostatnim meczu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 15. minucie Jurica Pršir, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach Nafciarzy.
Gospodarze od początku kontrolowali przebieg spotkania i stwarzali więcej sytuacji. Po dobrej akcji Żana Rogelja piłka trafiła do Pršira, który pokonał Filipa Majchrowicza. Wisła miała również okazje do podwyższenia prowadzenia, piłka nawet wpadła do bramki po asyście Sekulskiego i strzale Kuna, jednak ostatecznie na przerwę schodziła z jednobramkową zaliczką. Sędzia dopatrzył się faulu przy zagraniu kapitana Nafciarzy.
Po zmianie stron obraz gry długo się nie zmieniał. Płocczanie skutecznie ograniczali poczynania rywali, a Radomiak miał problemy z przedostaniem się pod ich pole karne. W końcówce goście mocniej zaatakowali, zmuszając obronę Wisły do interwencji przy kolejnych dośrodkowaniach. Były momenty, w których było na prawdę gorąco pod bramką Leszczyńskiego. Wynik jednak nie uległ już zmianie i Nafciarze odnieśli drugie z rzędu domowe zwycięstwo w lidze.
Spotkanie podsumował trener Wisły, Adam Majewski.
Kilka słów na temat meczu oraz apel do kibiców od bramkarza Nafciarzy, Rafała Leszczyńskiego.
W poniedziałkowy wieczór przy Łukasiewicz 34 pojawiło się zaledwie 5014 kibiców.
W kolejnym spotkaniu Wisła Płock zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Mecz 12. kolejki odbędzie się w niedzielę 25 października o godz. 14:45.
T.G
Komentarze