ORLEN Wisła Płock pokonała na wyjeździe Stal Mielec 35:23 (18:17) w meczu Orlen Superligi. Nafciarze wystąpili w mocno przemeblowanym składzie, ale po wyrównanej pierwszej połowie całkowicie zdominowali rywali po przerwie.
Wisła musiała radzić sobie bez nominalnych środkowych rozgrywających – Miha Zarabeca, Gergő Fazekasa i Maksa Matyszczyka. W tej sytuacji na środku rozegrania rozpoczął Melvyn Richardson, a później tę rolę przejął Dmitrij Kosorotov. Po stronie płocczan skuteczny był również Frederik Bjerre.
Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Stal długo utrzymywała kontakt z Nafciarzami, a w 30. minucie gospodarze przegrywali zaledwie 17:18. Wisłę na prowadzenie tuż przed przerwą wyprowadził Janc.
Po zmianie stron płocczanie szybko odskoczyli na 20:17, a następnie zaczęli przejmować pełną kontrolę nad spotkaniem. Kluczowa okazała się przede wszystkim defensywa. W 45. minucie Wisła prowadziła już 26:19, a w ostatnim kwadransie gospodarze mieli ogromne problemy ze zdobywaniem bramek.
Nafciarze wykorzystywali przechwyty i błędy rywali, zdobywając kolejne gole z kontrataków. Ostatecznie Wisła zwyciężyła 35:23, odnosząc kolejne ligowe zwycięstwo.
W końcówce między słupkami pojawił się również Jorge Martinez, który został zgłoszony do rozgrywek z numerem 1 wobec nieobecności Mirko Alilovicia.
T.G
Komentarze